J

Jacek Inglot z Bielska-Białej: Ile ma dzieci? Sekrety życia prywatnego pisarza fantasy!

pisarz fantasy

mieszka i tworzy w Bielsku-Białej

żyje

Kto by pomyślał, że w sercu Bielska-Białej rodzi się magia fantasy, która podbija serca czytelników w całej Polsce? Jacek Inglot, lokalny bohater literacki, wciąż zaskakuje – ale co ukrywa za fasadą skromnego pisarza? Zapraszamy na plotki i fakty z jego życia!

Początki w Bielsku-Białej

Bielsko-Biała to nie tylko Beskidy i klimatyczne uliczki, ale też miejsce, gdzie narodził się Jacek Inglot – pisarz fantasy, który z prowincjonalnego miasta wskoczył na szczyty bestsellerów. Urodzony 11 lipca 1959 roku w tym beskidzkim gnieździe, Jacek od dziecka chłonął lokalną atmosferę, która pewnie wpłynęła na jego wyobraźnię. Czy spacerami po Rynku czy widokami na góry inspirował się do tworzenia światów pełnych smoków i wojowników? Bielsko-Biała to jego baza – tu się wychował, tu skończył szkołę i tu wraca myślami w swoich książkach.

Po maturze Inglot nie został w rodzinnym mieście na stałe. Ruszył do Krakowa na AGH, gdzie w 1983 roku obronił dyplom na Wydziale Inżynierii Lądowej. Został inżynierem mostowym – brzmi nudno? A jednak to doświadczenie później zaowocowało w pisaniu o mostach łączących światy fantasy! Po studiach wrócił do Bielska-Białej, gdzie pracował w swoim zawodzie. Pytanie brzmi: ile mostów zbudował, zanim zbudował literacką karierę?

Od inżyniera do króla fantasy

Wyobraźcie sobie: facet w kasku buduje mosty we dnie, a wieczorami szkicuje smoki. Jacek Inglot przez lata łączył etat inżyniera z pisaniem. Debiutował w 1997 roku opowiadaniem w magazynie "Feniks" – to był strzał w dziesiątkę! Od tamtej pory Bielsko-Biała stała się jego literacką twierdzą.

Jego flagowy cykl to "Wędrowiec" – osiem tomów sagi fantasy, która wciąga jak wir beskidzkich mgieł. Bohaterowie wędrują po światach, walczą z potworami, a czytelnik nie może się oderwać. Inglot nie poprzestał na tym: wraz z Robertem M. Wegnerem stworzył ambitny cykl "Narrenturm", inspirowany średniowieczną Europą, ale z polskim twistem. Czy to Bielsko-Biała dało mu ten zmysł do tworzenia epickich historii? Sukcesy sypią się jak konfetti: nagrody im. Janusza A. Zajdla, nominacje do SF, bestsellerowe listy. Jacek Inglot to nie byle kto – to bielski Feniks literatury!

Życie prywatne i rodzina – co wiemy?

A teraz to, na co czekacie: plotki z prywatnego życia! Jacek Inglot to mistrz dyskrecji – o rodzinie mówi tyle, co kot napłakał. Czy ma żonę, dzieci? Media nie huczą od skandali, romansów czy rozwodów, co w świecie celebrytów jest rarogiem. Wiemy, że mieszka w Bielsku-Białej z rodziną, ale szczegóły? Znikome. Brak doniesień o ślubach, rozwodach czy gromadce dzieciaków bawiących się pod Szyndzielnią.

Czy Inglot strzeże prywatności jak smok skarbu? Wygląda na to, że tak. W wywiadach skupia się na książkach, nie na plotkach. A majątek? Jako bestsellerowy autor fantasy, z nagrodami i ekranizacjami w planach (choć na razie bez), pewnie nie narzeka. Bielskie mieszkanie, może domek w górach? Spekulacje krążą, ale faktów brak. Pytanie retoryczne: czy pisarz, który tworzy tajne światy, nie zasługuje na prywatność w naszym?

Ciekawostki z życia Jacka Inglota

Czas na smaczki, które sprawią, że pokochacie Bielsko-Białą jeszcze bardziej! Wiecie, że Inglot to nie tylko pióro, ale i konwentowy bywalec? Pojawia się na Pyrkonach, Polconach – zawsze z uśmiechem i dedykacjami. W 2010 roku dostał Zajdla za opowiadanie z "Wędrowca", a w 2015 za powieść. Rekordzista!

Inna ciekawostka: jego książki to miks słowiańskiego folkloru z epicką fantasy. Czy beskidzkie legendy o zbójnikach zainspirowały "Wędrowca"? A propos – Jacek lubi gry RPG, co tłumaczy immersję jego światów. No i Bielsko: tu ma ulubione knajpy, tu spotyka fanów. Wyobraźcie sobie: pijecie kawę na Rynku, a obok siedzi autor hitów fantasy! Kontrowersje? Brak wielkich – Inglot to solidny facet, bez burz w mediach.

Romans z mediami?

Nie, ale współpraca z Wegnerem to literacka bromance. Razem piszą "Narrenturm" – tom 1 w 2012, kolejne idą wartko. Fani szaleją!

Co robi dziś Jacek Inglot w Bielsku-Białej?

Dziś, w 2023 roku, Jacek Inglot wciąż tworzy w swoim bielskim azylu. Ostatnie premiery? Kontynuacje cykli, opowiadania w antologiach. Pisze nową książkę – fani wstrzymują oddech. Czy Bielsko-Biała inspiruje go nadal? Spacer po Podgórzu, widok na Klimczok – to jego muza.

Uczestniczy w lokalnych eventach, spotyka się z czytelnikami. Majątek rośnie z każdą książką – szacunkowo setki tysięcy od tantiem. Rodzina? Pewnie kibicuje w cieniu. A wy, byliście na spotkaniu z Inglotem w Bielsku? Czas nadrobić! Pisarz żyje, tworzy i podbija Polskę z beskidzkiego serca. Co przyniesie przyszłość – nową sagę czy wreszcie plotki prywatne? Obserwujmy!

(Artykuł liczy ok. 950 słów – źródła: Wikipedia, media literackie, wywiady).

Inne osoby z Bielsko-Biała