
1. VIVE Profit
VIVE Profit to wielkopowierzchniowy sklep z odzieżą używaną zlokalizowany w Bielsku-Białej przy ul. Legionów 26/28 (budynek F). Miejsce to przyciąga klientów poszukujących różnorodnego asortymentu – od ubrań damskich, męskich i dziecięcych, przez buty, tekstylia domowe, chemię gospodarczą, kosmetyki, książki po drobiazgi do domu i resztki włóczek. Sklep wyróżnia się obecnością przymierzalni oraz możliwością oddania własnych rzeczy w zamian za voucher. Z oceną 4.0/5 na podstawie 555 opinii w Google, VIVE Profit zbiera mieszane recenzje, podkreślające zarówno potencjał, jak i wyzwania. Klienci doceniają ogromny wybór towarów w dobrym stanie, co pozwala na upolowanie markowych perełek, choć przegląd całości wymaga często 2-3 godzin. Nie brakuje głosów o miłej obsłudze, czystości i braku typowego zapachu second-handów. Pozytywnie odbierana jest też organizacja przestrzeni w niektóre dni, gdy panuje porządek, a pracownice chętnie doradzają. Z drugiej strony, opinie wskazują na problemy z bałaganem – ubrania na podłodze, pomieszane kategorie czy porozrzucany towar, za co obwiniani bywają sami klienci. Kontrowersje budzi polityka cenowa: rzeczy bez metki wyceniane wyżej (nawet na 100-120 zł), co odstrasza kupujących, podobnie jak rosnące ceny koszulek czy butów, często wyższe niż w sieciówkach. Narzekania dotyczą też zbyt małej liczby przymierzalni, braku klimatyzacji latem oraz sporadycznych incydentów z obsługą, w tym panią kierownik. Mimo to, dla wielu to wciąż miejsce warte odwiedzenia w poszukiwaniu okazji. (198 słów)
Najczesciej doceniane przez klientow:
Opinie o sklepie second-hand są mocno podzielone: klienci chwalą ogromny wybór markowych ubrań w dobrym stanie oraz przymierzalnie, ale krytykują wysokie ceny i bałagan. Negatywne oceny dominują z powodu absurdalnej polityki cenowej (np. droższe buty z urwaną metką) oraz chamstwa obsługi, zwłaszcza kierownik.
Nasza ocena
Opinia klienta
“Można obrażać się na wysokie ceny...można polemizować z pomysłem na promocję czy oceniać liche kabiny przymierzalni...jednak takich ciekawych i markowych ciuchów nie upolowałem nigdzie indziej...;)”











